Książka J. Bernarda Walkera „Niezatopny Titanic: Każdy statek powinien mieć własną łodzię ratowniczą” to gruntowny rozpatrzenie problemów bezpieczeństwa na morzu, z szczególnym uwzględnieniem wad konstrukcyjnych, które doprowadziły do katastrofy Titanica. Napisana została na początku XX wieku. Autor twierdzi, że skupienie się w produkcji współczesnych statków na szybkości i luksusie pozbawiło je bezpieczeństwa, dlatego proponuje powrót do zasad bezpieczeństwa stosowanych w starszych łodziach, np. Great Eastern. Jego cel jest podkreślenie konieczności lepszych rozwiązań technicznych w projektowaniu transatlantyków, aby zapobiec tragediom takim jak zatopienie Titanica. Wstęp do książki stanowi przygotowanie do dogłębnego analizowania faktorów, które doprowadziły do szybkiego zatopienia statku po kolizji z lodowcem. Walker omawia także mylne poczucie bezpieczeństwa wynikające z wielkości statku i jego wyposażenia w najnowsze systemy bezpieczeństwa, które okazały się nieskuteczne w zapobieganiu katastrofie. Zwraca uwagę na istotne braki w konstrukcji Titanica, takie jak niewystarczająca izolacja pokładów i nieadekwatne przepisy regulujące bezpieczeństwo statków. Podkreśla również konieczność ponownego rozpatrzenia skutecznych metod zapobiegania katastrofom morskim, z naciskiem na to, aby każdy statek był w istocie „swoją własną łodzią ratowniczą”, co zmniejszyłoby zależność od standardowych łodzi ratowniczych i poprawiło ogólną bezpieczeństwo na morzu.